30.8.12

Can you blow my whistle baby

Tak, mam wreszcie laptopa, co oznacza, że będą zdjęcia!!!

Dwa dni temu odwieźliśmy pieska do babci, która mieszka 20 min. stąd, w sumie dobrze, bo nie będzie przynajmniej pod kołami samochodu wcześniej czy później, a tam będzie miał zapewne dobre życie :) Dzisiaj go odwiedziłam i ma się dobrze, leżał sobie w cieniu obok Miśka, jego kolegi :)
A ja dzisiaj się nigdzie nie wybieram, zaraz idę grać w simsy.
Szkoda, że Barcelona przegrała z Realem, ale nic, żyje się dalej. Za to Polacy wygrali 3:0 z Serbami i żeby przejść z grupy muszą wygrać z ruskimi dzisiaj.
Muszę się nacieszyć z dobrego internetu u mnie w domu. Nareszcie operatorzy internetu przyjechali i zmienili antenki i działa wszystko tak jak trzeba ♥ ♥ ♥



piesek, którego oddaliśmy babci :3

niestety...

człowiek z objawem adhd

tutaj Skubuś nie jest uczesany, ale potem mu zrobię zdjęcie jak jest uczesany ♥

staruszek ;d




Brak komentarzy: