Cześć.
Chodzę parę dni do szkoły, a jestem już wykończona. Tak, znowu matematyką. Matmy uczyć bym się chciała, ale nie na takie dziadostwo jak uczy nasza baba. Coś za coś? Och, znakomity przykład dzieciom pani daje, przecież wiadome, że niektóre rzeczy powinny się opierać o bezinteresowność.
Lekcje przyrody z panią K. nie są w sumie złe, zajebiście tłumaczy, opowiada czasem historyjki jakieś i ogółem jest zajebista. Dochodzę do wniosku, że pozory mylą. Znałam ją z zastępstw, darła się bardzo, a teraz widzę, że naprawdę to miła jest i chcę dla nas dobrze. Aha, i stawia szóstki i piątki tylko, nie to co Zuźka, która za moją odpowiedź zawsze jedynki (bo tak ta cholera uczyła) i nagle wyskakuje z tym słynnym "ćwiczeniówki na jutro uzupełnione, małe debile" i znowu nakurwiać na zadane.pl i odrabiać jakieś... powyżej dziesięciu tematów, to na pewno. Jednak się już trochę za nią stęskniłam... Ale wolę panią K.
Pani od historii z przed dwóch lat - szatan. Uwielbiam historię, a Ona pewnie mi ją obrzydzi.
Mój brat chodzi do I klasy z bratem i siostrą moich koleżanek z klasy oraz bratem kolegi. Jaka psychiczna klasa, ja pierdole. Zachodzimy, a tam taki mały Mikołaj skacze po stole z moim kuzynek Olafem (wstyd się przyznawać), dżizys. WIEŚNIAKOWA KLASA.
Okazało się, że wf mamy z klasą D, nie z klasą B jak to zazwyczaj było... Szkoda, już się do nich przyzwyczaiłam, mimo tych wszystkich kłótni o to, kto z kim w drużynie, o to kto pierwszy i takie tam gówna - lubiłam je, jak i reszta dziewczyn z klasy i wydawało mi się, że są prawie tak z nami związane jak z własną klasą, bo zawsze niemal była ta klasa nam skazana. W klasach pierwszych dzieliliśmy salę, a w klasach starszych razem wf i tak jakoś smutno się zrobiło... Plan zjebany, że wszystkie klasy (z mojego rocznika) mają razem wf, tyle, że my jak już wspominałam z D, a one z A. Opowiadały jak głupio mieć z nimi itd. Głupie są te dziewczyny z tej klasy B, ale mimo wszystko się przywiązałam xD
A klasa D nie jest taka najgorsza, jest fajna Magda, Wiktoria, Gabrysia, Kasia, Monika... Najbardziej lubię Magdę, bo przegadałyśmy cały jeden wf, bo obydwie mamy zrujnowany mózg siatkówką i siatkarzami <3. Chcę z nią do gimnazjum! <3.
Resovia wygrała ze Skrą 3:2 (23:25, 28:26, 25:23, 23:25, 15:13), ale to nic, wicemistrz przegrał z mistrzem Polski - więc żaden wstyd! Jak widać Skra utrzymuje poziom bez Kurka, więc jest dobrze.
Zruchamy Resovię następnym razem.
Moje kochane papusie ♥
Moja najkochańsza Pysia!!! ♥ ♥


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz