miałam dzisiaj się przygotowywać do drugiego polskiego meczu z dobrym humorem (a taki miałam do trzeciej lekcyjnej), a tutaj ktoś oznajmia, że mnie pojebany wychowawca do samorządu zapisał... to znaczy jako kandydatkę na przewodniczącą szkoły, lol. najgorsze jest to, że będą głosowali o rok młodsi, a ja jestem z takimi "pochapana" troszkę :P
ogółem to się boje trochę, bo nie chcę... mam nawet taki plan, by poprosić wychowawcę, by mnie wypisał z tego, ale w autobusie jedna dziewczyna zadeklarowała, że cała klasa jej ma na mnie głosować, to się cofnęłam z tą myślą trochę... ale to, że oni to nie wszyscy.
będzie się przekupywać cukierkami, jak to asia powiedziała, ale zapomniała chyba, że ja nie chcę tego :D
oceny wystawiane, z polskiego szóstka mi wychodzi, z matematyki piątka (jebłam, dosłownie. świat jednak jest niesprawiedliwy, a ja jestem dzieckiem szczęścia), a z historii pięć łamane na sześć, więc czuję walkę o celujący. w miare dobrze nauka wyszła, ale dzisiaj czuję nie odrabianie lekcji, ponieważ byłam na sesji z julą i asią, a wyszły ładnie... aparat julii to coś, co kocham najbardziej. niesamowity, dobra ostrość i lustrzanka. właśnie mi przesyła zdjęcia, które ja robiłam ;D zaraz wstawię.
zapomniałabym dodać, że dzisiaj były na boisku zawody, i był tam taki chłopak, dwa, trzy, cztery, no <3 lubię takie zawody, i lubię wtorek, krótkie lekcje - mogę oglądać bez ograniczeeeń


dzięki julia, dzięki asia za miły wypad :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz