11.6.12

The story.

i znowu jakaś masakra.
koniec roku - tak, ale zamiast wszystko teraz olewać to muszę uczyć się i odrabiać ćwiczeniówki, a już miałam sprzedawać (sprzedawać ćwiczeniówki, tutaj to już serio me gusta :D)... mianowicie dostałam nieprzygotowanie z mojego ukochanego przedmiotu, który mnie terroryzuje wszędzie i jutro czeka mnie jedynka, jeśli nie oddam ćwiczeniówki, a jest co pisać. tak, całą, nawet te tematy z początku roku... no ja to spierdoliłam na całej linii, a zresztą jebać, za rok się postaram
pogoda znakomita, leje, a miałam wyjść na dwór. za to mam czas na odrabianie wspomnianych wcześniej lekcji. powoli przygotowuję się na mecz anglii z francją - obstawiam anglię, a w drugim meczu szwecji z ukrainą miałam obstawiać szwecję, ale brat przyniósł jakąś książeczkę kibica, a tam jest wyraźnie napisane, że w tabeli uefa prowadzi ukraina, więc stawiam na nią... a i zapomniałabym. przegrałam zakład poraz kolejny, bo obstawiłam wynik trzy do dwóch chorwacji z irlandią, ale coś tam nie wyszło zieonej krainie. hiszpania i włochy ok, ale jak na mistrzów świata remis to nie najlepiej. haha, obiecałam sobie - nie jara mnie euro, a ciągle o nim piszę. no cóż, nie moja wina, że strasznie mi się spodobało (w niecierpliwości czekam na mecz rosji z polską... jak wiadomo - kibicuję naszym, ruskie pedałki) :)
słucham jakiejś dziwnej piosenki erasure, bo na bestach był link z grą w robot unicorn atack czy coś i kliknęłam i zaczęłam grać, ojajebie, i pobrałam tę piosenkę, chooora jestem
dam Wam zdjęcia z wiosny, już chyba dawałam, ale drugi raz nie zaszkodzi :)


moja jedna z ulubionych sesji, bo z julą, którą pozdrawiam <3 ♥


tak, moja ulubiona, niezaprzeczalnie "nie ma Cię gdy moje życie spada w dół i, nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół i, ale to dobrze, że ma Cię i nie wiem gdzie jesteś, ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce" i to wygłupianie się podczas śpiewania "pieśni" jak to nazwała juja ♥

Brak komentarzy: