29.6.12

mélange

cześć ;d
a więc dzisiaj już się pożegnałam ze szkołą, cieszę się z tego powodu, mam dwa miesiące swobody, wiecznego lansu i melanżu, czas rozpocząć ostatecznie szalone i patologiczne zabawy :D na pierwszy ogień poszły moje włosy, które poddały się na przefarbowanie, na rudy, ale jakoś nie wyszło i wyglądam jak jakiś ocipiały hipis, z czerwonym sianem na łbie, ale tak ogółem to może być
świadectwo dobre, takie jak zapowiadałam. dostałam dwie nagrody książkowe, bo jedną za naukę, drugą za osiągnięcia sportowe, więc luzik, rok szkolny teoretycznie udany. dodam jutro zdjęcia tego słynnego świadectwa i książek. co prawda nie wiem za co, bo ja nakurwiam przez życie z głową pustą jak eldo, ale mi tam to pasuje, taki to ze mnie janas ♥
trochę dzisiaj dostałam załamki, bo jedna cwaniara, jakaś nieogarnięta koleżaneczka podchodzi do mnie i mówi: "ola, chciałabym mieć taką dupę jak niki minasz i cycki", "niki minasz ma takie swoje pośladki, bez operacji" i tym podobne. niech ona sie kurde ogarnie, bo mnie to tak kurwa interesuje, że ja pierdole... jak chce taki to śmiało, niech wepcha sobie tam poduszkę, nie moja sprawa... dobrze, że są wakacje, oglądania jej ryja nie przyniosłoby nic dobrego.

mam zdjęcia z sesji z julką, jak zwykle. proszę:









jula mi zrobiła takie dobre, ćpunowate zdjęcie :D czuję srogi rewanż na kolejnej sesji, tylko tym razem nie wpadam w jakieś gąszcze! :D

Brak komentarzy: