10.6.12

Never mind.

siema :)
muszę szybko pisać, ponieważ zaraz idę ze znajomymi na boisko i na miasto, a następnie idę oglądać mecz. ogółem straciłam dyszkę na zakładach, bo wczoraj obstawiałam holandię, że wygra, ale dania wygrała, i trzeba było zapłacić tacie pięć złotych... następnym meczem była portugalia z niemcami, obstawiłam na portugalię i znowu musiałam oddać pięć złotych. dzisiaj obstawiam hiszpanię, ale wszyscy też za nią są, więc to żaden zakład.
dobra, to tyle, pa :D


lewandowski, szczęsny <3 <3 <3 <3

Brak komentarzy: