Cześć! ;)
Nastrój taki sobie, bo może niektórzy wiedzą, że nasi siatkarze ulegli bułgarom i tak jakoś uśmiech zszedł z mojej twarzy. Nie ma się jednak co załamywać, każda dobra drużyna siatkarska ma słaby dzień, dopada ich "kryzys", no cóż. Dobrze, że dopadł ich teraz, a nie w ćwierćfinałach :)
Dzisiaj jedna dziewczyna napisała mi, że jej szlaban bodajże zdjęty, więc przyjechałam do niej. Atmosfera tam taka smętna, coś się zmieniło... no nic, nie będę pisać o jej problemach, ale mimo to, że wkurwia bardzo to życzę jej ułożenia się w rodzinie, bo mi się trochę bez niej nudzi, już trzy tygodnie bez jej osoby tak... eh... :D
Jakiś przekręt to wszystko ogółem. Jestem trochę zdenerwowana, aczkolwiek nie będę się chwaliła tak bardzo moimi problemami małymi, a nie, sorry, dużymi. Myślę, że się to wszystko ustabilizuje do końca wakacji i wkroczy się w nowy rozdział w swoim życiu z dużym dystansem do siebie i innym niż dotychczas podejściem do życia :)
Raz z górki, raz pod górkę! Teraz wjeżdżamy pod! Trzymamy się mocno :D
A to do wszystkich dziwek, które we mnie nie wierzą. Trudno. Na dzień dzisiejszy macie ode mnie tylko środkowy palec i świadomość, że mam Was daleko, daleko w dupie. Pozdrawiam!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz