Jak zjebanie.
Dała mi ta menda wczoraj jedynkę z matematyki, bo miałam już trzy nieprzygotowania... Założę się, że gdyby ktoś inny miał, to by nie wstawiła, tylko dała kolejną szansę. Może ja nie rozumiem matematyki, a Ona mogłaby lepiej tłumaczyć? Nie muszę być dobra ze wszystkiego.
Wczoraj chciało mi się cały czas spać w szkole, usypiałam niemal na siedzącą. Wróciłam do domu i nic nie zjadłam, nie chciało mi się, nie miałam ochoty, tak więc położyłam się spać i spałam cztery godziny. Gdy się obudziłam to zmierzyłam temperaturę, miałam 38.1, zajebiście. Katar mnie złapał, ale dzisiaj, gdy się obudziłam to go już nie było, gorączki też chyba nie mam, zresztą, zaraz sprawdzę. Dziwnym trafem choroba trafiła na sprawdzian historii, a to pech. Nie mam zeszytu sprzed dwóch lat (wtedy bowiem Ona nas uczyła, w następnej klasie dali nam kogoś innego, a teraz znowu Ona), jednak jej tego nie przegadasz. Zastanawiam się czasem czy jest na coś chora, bo chodzi w tą i w tą, co parę minut myje ręce, boi się zmazywać tablicy... Wydarła się raz na moją koleżankę, że źle starła tablicę, czy tam brzydko, a na następnej lekcji o to, że nie zmazała w ogóle.
Nauczę się na piątek, o ile w ogóle pójdę do szkoły. Jednak w piątek mam ochotę iść, nie ma matematyki, tylko cztery lekcje, w tym wf. Na wf-ie prawdopodobnie znów bym nie ćwiczyła, ponieważ zdarłam sobie tydzień temu kolana grając w siatkę i tak jakoś bardzo trudno mi się je zgina, trudno się chodzi... O masakra.
Jedynym pocieszeniem jest fakt, że jadę w poniedziałek na wycieczkę do Częstochowy, bo katechetka się mnie pytała, czy byłam kiedyś w Częstochowie, odpowiedziałam, że nie, a ta wcisnęła mi na siłę zgodę. 60 zł tylko, ale jak usłyszałam w jaki dzień to z wielką chęcią pojadę na tą wycieczkę. Poniedziałek: ominie mnie sześć lekcji, w tym dwie matematyki ♥
W sobotę był superpuchar polski w siatkówce mężczyzn, a okazuje się, że trasa do punktu głównego naszej wycieczki prowadzi prosto przez arenę w Częstochowie, w której był rozgrywany puchar. Szkoda, że się nie zatrzymamy, ale starczy mi to, że zobaczę zewnątrz, tylko mi starczy!!!
A i nie zapominam, że Skra wygrała z Resovią 3:0, tak więc cieszę się :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz