6.2.13

Energy

Trochę niekomfortowo, niezręcznie, inaczej i o wiele bardziej nieswojo. Czas nigdy nie zawraca, więc niczego nie cofnę, ale i tak nie miałabym przecież na to wpływu.

Może zamiast jakichś filozoficznych chujostw, powinnam pisać o czymś innym? Tak, to byłby bardzo trafny wybór... ale nie umiem zmienić moich nawyków. Nieważne.

We czwartek mamy dyskotekę, z której wyjątkowo się nie cieszę, bo dyrektorkom się coś upierdoliło, żeby trochę zaoszczędzić i zrobić dyskotekę z pierwszaczkami, drugoklasistami i trzecioklasistami. Ale po co one w ogóle oszczędzają, skoro i tak w tym roku nie organizuje się żadnych zawodów, nasza szkoła w żadnych nie bierze udziału, bo to się równa z kosztami, autobusem i tymi rzeczami... I jakie nam pocieszenie dała - "Za rok będzie już oddzielnie". Ciekawe, czy zdaje sobie sprawę z tego, że nas już wtedy tam nie będzie.

Idę spać, bo jutro do szkoły, a ja jeszcze siedzę...

http://www.youtube.com/watch?v=6BnT_wkuMBA
motywuje zawsze :)

Brak komentarzy: