15.3.13

Heart in the shape of the ball

Zacznę od tego, że po prostu nie mam siły na pisanie, ale muszę, to znaczy chcę. Dziękuję przede wszystkim sędziemu, który prywatne życie miesza ze swoim obowiązkiem sędziowania, naprawdę. Owszem, dziewczyny grały bardzo dobrze, ale gdyby nie te dwie pomyłki sędziowskie, to losy mogłyby się potoczyć zupełnie inaczej. Nikt nie wie, co czuję, odebrano nam punkty, tak cholernie ważne punkty, które zadecydowały o wyniku. Zajęłyśmy drugie miejsce, no cóż, nie ukrywam, że bardzo chciałabym mieć pierwsze. Po meczu trzy dziewczyny były wkurzone, a ja jedyna byłam smutna, bo wiem, że mogłyśmy dać z siebie jeszcze więcej. Miałam nawet ochotę płakać, ale przy wszystkich nie wypada. Gratulacje dla drużyny, która zwyciężyła, ale radzę nauczenia się grania według zasad siatkówki i poważnej lekcji poprawnego zagrywania, bo tak dla jasności - nie serwuje się koszyczkiem, to powinno być uznane za błąd, no ale kurwa po co, skoro można mieć sędziów kolegów, którzy powiedzą, że tak można?
Dziękuję dziewczynom, z którymi grałam razem w drużynie! Są niesamowite, kochają siatkówkę i widać było, jak im cholernie zależy. My przynajmniej mamy serce do gry i pasję, zależy nam na każdej piłce i umiemy walczyć do samego końca, a tego brakuje zwyciężczyniom! Mimo wszystko, powinnyśmy być z siebie dumne!

We have faith, hope and passion,
We have a heart to it,
We are fighting the whole body,
Sometimes we are losing,
But our heart is invincible!

Brak komentarzy: