22.3.13

Under the milky way

Co prawda pierwsze miejsce, ale cieszę się, że mogłam do końca grać uczciwie z niesamowitymi ludźmi...
w ogóle zajebisty był ten tydzień! najpierw rekolekcje, a na lekcjach albo oglądanie filmów, albo jakieś luźniejsze tematy, następnie dzień wagarowicza i się było na filmie, a dzisiaj nie było lekcji, bo chłopaki grali na memoriale z chłopakami z innych miast. Z koleżankami planowałyśmy zawiesić na kimś oko, tak dla fazy, ale nie było nikogo, kto skupiałby większą uwagę. Chyba, że "panowie" z piątych klas, którzy byli naprawdę zjebanie pozytywni hahah :D I grali w składzie z moim kolegą z lekkoatletycznych boisk, więc sobie z nim trochę porozmawiałam. Nie wiem skąd on się wziął na siatkarskim parkiecie, ale nie mam nic przeciwko. Miły, opanowany i sympatyczny... Jeden z normalniejszych. W dodatku jedyny umiał ścinać i blokować, ale co z tego, skoro naszych chłopaków i tak się nie dało powstrzymać. Brawo, jestem dumna! Pokonali trzy inne szkoły z województwa w tym przyjacielskim sparingu i to w jakim stylu. W pierwszym meczu wygrali te dwa sety gładziutko, w drugim meczu tylko pierwszy set był z serii "szybko, łatwo i przyjemnie", a w drugim była trochę nerwówka, ale ostatecznie udało się wygrać. W ostatnim meczu, który decydował o złotym medalu, z tym moim kolegą i tymi z piątych klas była walka! Pierwszy set w miarę z dobrą przewagą wygrali nasi, ale w drugim przegrywali już czterema punktami, potem znowu prowadzili, potem remis, walka na przewagi i koniec meczu... Dumna jestem, dumna, dumna! :) ♥ I się trzęsłam w ostatnich momentach serio, bo emocje były, co nie :D
Zbliża się test! Boję się... Ale dałam radę wtedy, to dam radę i czwartego.



Od lewej: Gabi, Pati, Madzia (z mojej drużyny), jam, Kamila (nie koleżanka z mojej klasy, jest o rok młodsza, więc nie mylić... i nie z mojej drużyny), Jula i Mariola (obydwie z mojej drużyny). We have a passion ♥

Brak komentarzy: