Jutro gram w memoriale się się strasznie stresuję, ponieważ dzisiaj mi w pierwszym meczu nie szło najlepiej, ale w drugim to już chyba dobrze. Przypomina mi się sytuacja sprzed roku, gdy również grałyśmy w tym memoriale, ale nie byłyśmy obstawiane w roli faworytek i tak zupełnie z zaskoczenia zdobyłyśmy drugie miejsce. W tym roku jest zupełni inaczej - podobno "dreamteam" i główni faworyci do zwycięstwa, silna grupa.
Kocham siatkówkę, co wiadomo nie od dziś i sądzę, że zrobiłam ogromne postępy w graniu, ale czy to jutro udowodnię? Nie wiem, miejmy nadzieję, że tak. Będę się starała jak tylko mogę, a wierzę, że się uda.

Nadal walczę o swoje cele i nie zamierzam się poddawać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz