Cóż, kiedyś już przecież napisałam, że planuję pisać przede wszystkim dla siebie i tej małej garstki ludzi, którzy chcą czytać moje wypociny, czyli jakichś sześciu osób.
Ostatnio w szkole poruszany był temat gustów muzycznych. Szanuję każdy gatunek, ale naprawdę trochę smutne jest to, że ludzie ograniczają się tylko do komercyjnej muzyki i drwią gustów innych osób. Sama nie ograniczam się do jednego gatunku muzycznego, bo słucham naprawdę wszystkiego (może to jest lekko przesadzone) - od soul'a do hard rocka, ale umiem w kulturalny sposób wyrazić swoją opinię na temat cudzego gustu. Przeważnie nie udzielam się w tym temacie w ogóle, bo to indywidualna sprawa człowieka, czego słucha.
Tak na marginesie:
- chyba wracam do kontynuowania mojej zaniedbanej pasji, do fotografii. Wiosna spowodowała, że mam ochotę wziąć aparat w ręce i porobić jakieś zdjęcia rozkwitających pąków na owych drzewach;
- istnieje prawdopodobieństwo, że uda mi się wywalczyć piątkę z takiego przedmiotu, jakim jest matematyka, ale wszystko zależy od tego, jaką ocenę będę miała z tego sprawdzianu, którego bodajże spierdoliłam;
- bieganie mi już nie sprawia przyjemności i mimo, że ponownie wprowadzili bieg pod morderczą górę (zwana przeze mnie górą skurwysyńskiego zmęczenia) z okazji święta szkoły, na którym miałam zawsze pierwsze miejsce, to nie biegam.
PS. Wiecie, jakie to chujowe uczucie, gdy chcecie kogoś, a nie robicie niczego, co sprawiłoby, że ta osoba zwróci uwagę w kierunku Waszej osoby? Właśnie obecnie tak mam i nie umiem sobie z tym poradzić, ale wierzę, że kiedyś się uda porozmawiać, a potem z górki.
Wymyślam codziennie przed zaśnięciem dialogi, które nigdy nie będą miały miejsca i sytuacje, w których na pewno w życiu się nie znajdę. Dobrze, że marzenie jeszcze nie jest zabronione. Bez marzeń nie umiałabym przeżyć ani jednego dnia dłużej.
http://www.youtube.com/watch?v=1OHYf28gjEs
Nie przepadam za rapem (albo hip hopem, wyjebane na to, nie rozróżniam), ale ta piosenka bardzo mi się spodobała. Nie mamy skrzydeł, a wciąż chcemy lecieć jak najwyżej.

Trochę lipa, że samojebka, a w dodatku nieudana
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz